Cło 3 euro w praktyce – co realnie zmieniło się od 1 lipca 2026 r.?

1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej zniknęło zwolnienie z cła dla przesyłek spoza UE o wartości do 150 euro, a w jego miejsce wprowadzono tymczasową, ryczałtową opłatę celną w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową w zgłoszeniu celnym. Mamy już za sobą pierwsze dwa miesiące funkcjonowania nowych zasad – czas więc podsumować, co dokładnie się zmieniło, jak nowe cło działa w praktyce i na co powinni zwrócić uwagę importerzy, platformy sprzedażowe oraz firmy kurierskie obsługujące przesyłki spoza Unii Europejskiej.
Co dokładnie zmieniło się 1 lipca 2026 r.?
Do 30 czerwca 2026 r. przesyłki spoza Unii Europejskiej o wartości rzeczywistej nieprzekraczającej 150 euro były zwolnione z cła – niezależnie od tego, ile pozycji towarowych zawierały. Podstawą tego zwolnienia był unijny system zwolnień celnych określony w rozporządzeniu (WE) nr 1186/2009.
Od 1 lipca 2026 r. na mocy rozporządzenia Rady (UE) 2026/382 z 11 lutego 2026 r. zwolnienie to zostało zniesione. W jego miejsce, przez okres przejściowy trwający do 1 lipca 2028 r., wprowadzono ryczałtową należność celną w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową wskazaną w zgłoszeniu celnym – niezależnie od faktycznej wartości tej pozycji. Po zakończeniu okresu przejściowego Komisja Europejska planuje docelowo całkowite zniesienie progu 150 euro i objęcie wszystkich przesyłek standardowymi stawkami celnymi liczonymi od wartości towaru.
To zmiana o dużej skali – w samej Polsce w ubiegłym roku dopuszczono do obrotu ponad 26 milionów przesyłek spoza UE, które zawierały łącznie blisko 130 milionów odrębnych pozycji towarowych.
Jak liczyć nowe cło – pozycja towarowa, nie przesyłka
Kluczowa zasada nowych przepisów: cło w wysokości trzech euro nalicza się od każdej pozycji towarowej w zgłoszeniu celnym, a nie od przesyłki jako całości. Pozycja towarowa to grupa towarów tego samego rodzaju, klasyfikowana do tego samego kodu taryfy celnej, posiadająca ten sam kraj pochodzenia, wskazana jako odrębna pozycja w zgłoszeniu celnym.
W praktyce oznacza to, że jedna paczka zawierająca kilka różnych rodzajów towarów będzie kosztować więcej niż paczka z jednym rodzajem towaru, nawet jeśli obie mają identyczną wartość całkowitą. Przykład: zamówienie zawierające koszulkę, etui do telefonu oraz zabawkę to trzy odrębne pozycje towarowe – łączne cło wyniesie więc dziewięć euro, a nie trzy euro.
Dla konsumentów i podmiotów zamawiających towary spoza UE oznacza to, że warto przemyśleć strukturę zamówień – kilka sztuk tego samego produktu w ramach jednej pozycji taryfowej wciąż generuje tylko jedną opłatę trzech euro, natomiast mieszane zamówienia z wieloma różnymi produktami mogą wygenerować znacznie wyższy koszt celny niż mogłoby się wydawać.
Kto faktycznie płaci nowe cło?
Formalnym dłużnikiem celnym jest sprzedawca, platforma sprzedażowa lub ich przedstawiciel dokonujący zgłoszenia towaru do odprawy celnej – nie konsument. Ministerstwo Finansów wprost potwierdza, że kupujący nie rozlicza cła bezpośrednio z organem celnym.
W praktyce jednak koszt ten może zostać przeniesiony na konsumenta – wliczony w cenę towaru, doliczony jako osobna pozycja w koszyku lub ukryty w koszcie dostawy. To decyzja biznesowa każdej platformy i sprzedawcy – Ministerstwo Finansów otwarcie przyznaje, że przy droższych przesyłkach koszt najprawdopodobniej zostanie przeniesiony na kupującego, natomiast przy bardzo tanich zamówieniach sprzedawca może zdecydować się na jego wchłonięcie.
Zwroty towaru a zwrot cła i VAT
Istotna informacja praktyczna, o której wielu kupujących wciąż nie wie: nowe przepisy nie przewidują automatycznego zwrotu cła ani VAT-u w przypadku zwrotu towaru do sprzedawcy. Zgłoszenie celne pozostaje ważne, a raz naliczone należności nie będą korygowane tylko dlatego, że konsument odesłał produkt.
To informacja, którą warto szczególnie mocno komunikować klientom korzystającym z zakupów transgranicznych – szczególnie tym przyzwyczajonym do bezkosztowych zwrotów, popularnych w handlu wewnątrzunijnym.
PID – nowy identyfikator produktu w zgłoszeniach celnych
Wraz z nowym cłem wprowadzono również wymóg podawania w zgłoszeniach celnych identyfikatora produktu (PID). Od 1 lipca 2026 r. podawanie PID jest dobrowolne, natomiast od 1 listopada 2026 r. stanie się obowiązkowe. Podmioty zajmujące się handlem międzynarodowym powinny już teraz zadbać o to, by ich dane produktowe były gotowe do przekazywania organom celnym w wymaganej formie – pozwoli to uniknąć problemów przy odprawie celnej po wejściu w życie obowiązku.
Jak wygląda to w praktyce po dwóch miesiącach od wejścia w życie?
Z badania przeprowadzonego w drugim kwartale 2026 r. wynikało, że ponad połowa Polaków kupujących na zagranicznych platformach (51%) w ogóle nie wiedziała o wejściu w życie nowych zasad. To oznacza, że część konsumentów dopiero przy pierwszych zamówieniach po 1 lipca zauważyła dodatkowe koszty w podsumowaniu zamówienia lub przy odbiorze przesyłki.
Szef Krajowej Administracji Skarbowej zapewniał jeszcze przed wejściem zmian w życie, że polskie systemy informatyczne są przygotowywane do obsługi nowych zasad rozliczania cła. Dwa miesiące od wdrożenia to wciąż okres, w którym zarówno platformy sprzedażowe, jak i organy celne dopracowują procesy – warto na bieżąco monitorować komunikaty Ministerstwa Finansów i Komisji Europejskiej, w tym opublikowany przez KE szczegółowy poradnik dotyczący cła trzech euro.
Co to oznacza dla podmiotów z branży e-commerce?
Dla podmiotów działających w branży e-commerce i wprowadzających na teren UE przesyłki niewielkiej wartości lub prowadzących sprzedaż internetową opartą na dostawcach z Chin, Wielkiej Brytanii czy USA nowe przepisy oznaczają konieczność przeglądu kilku obszarów:
- struktury zamówień i katalogu produktowego – warto sprawdzić, ile odrębnych pozycji towarowych generują typowe zamówienia klientów,
- sposobu komunikowania kosztów celnych klientom – aby uniknąć zaskoczenia dodatkową opłatą na etapie dostawy lub reklamacji,
- procesu obsługi zwrotów – z uwzględnieniem faktu, że cło i VAT nie podlegają automatycznemu zwrotowi,
- gotowości danych produktowych pod kątem nadchodzącego obowiązkowego identyfikatora PID od 1 listopada 2026 r.,
- wykorzystania systemu IOSS tam, gdzie ma to zastosowanie, oraz ustalenia, w którym państwie członkowskim powstaje dług celny w konkretnym modelu sprzedaży.
W tym okresie szczególnie przydatna może być współpraca z agencją celną, która na bieżąco śledzi wytyczne Komisji Europejskiej i Krajowej Administracji Skarbowej oraz pomoże dostosować procesy zgłoszeniowe do nowych zasad.
Podsumowanie
Widać wyraźnie, że zmiana z 1 lipca 2026 r. to coś więcej niż drobna korekta stawek – to systemowa zmiana zasad odprawy milionów drobnych przesyłek trafiających do Polski i całej Unii Europejskiej. Naliczanie cła od pozycji towarowej, brak zwrotu należności przy odesłaniu towaru oraz nadchodzący obowiązek podawania identyfikatora PID to elementy, które w sposób istotny zmieniają dotychczasowy system importu przesyłek niewielkiej wartości oraz organizacji procesów celnych.
Gotowy na sprawną odprawę celną?
Oszczędzaj czas i zadbaj o swoje bezpieczeństwo fiskalne. Ciesz się sprawną obsługą celną. Powierz formalności celne profesjonalistom.
Zamów obsługę celną- Szybka realizacja
- Doświadczony zespół
- Konkurencyjne ceny


